Zdumiewające zastosowanie efektów specjalnych w filmie „Wilk z Wall Street”

 

Najnowszy film Martna Scorcese nie jest dziełem, które sprawiałoby wrażenie naszpikowanego efektami specjalnymi. „Wilk z Wall Street” opowiada bowiem realistyczną historię dziejącą się w prawdziwym świecie i opowiadającą o prawdziwych ludziach. A jednak - jak pokazuje materiał wideo udostępniony przez Brainstorm Digital (czyli studio odpowiedzialne za efekty specjalne w tym filmie), zaskakująco duża ilość scen w „Wilku”, w dodatku ukazujących banalne sytuacje, powstała przy użyciu komputera. Po prostu magia kina.