8 niezwykłych faktów na temat czasu
Czas nie jest wieczny
fot. col_adamson/Flickr
Większość fizyków zgodna jest co do tego, że czas nie istniał zawsze, tylko powstał razem z przestrzenią w momencie Wielkiego Wubuchu, z którego ok. 13,8 mld lat temu wyłonił się Wszechświat. Czas można bowiem mierzyć jedynie poprzez analizę ruchu w przestrzeni, zatem skoro nie było przestrzeni, to nie było też czasu. Co więcej, niektórzy fizycy uważają, że czas kiedyś się skończy. Ich zdaniem powszechnie obowiązująca teoria, według której wszechświat rozszerza się w nieskończość, nie może być prawdziwa, ponieważ w takich warunkach tracą sens obliczenia prawdopodobieństw, a obliczenia takie należą do podstawowych metod naukowych i opiera się na nich wiele fundamentalnych praw fizyki. Chodzi tutaj o to, że jeśli czas jest nieskończony, to wszystko co może się wydarzyć, prędzej czy później się wydarzy, i to wydarzy się nieskończoną ilość razy. Prawdopodobieństwa stają się w takiej sytuacji bezsesnowne, dlatego fizycy wskazujący na ten problem twierdzą, że czas musi kiedyś przestać istnieć.
Wszyscy żyjemy w przeszłości
fot. flungbunga/Flickr
Wszyscy żyjemy w przeszłości, a dokładniej mówiąc - z około 80 milisekundowym opóźnieniem w stosunku do czasu teraźniejszego. Tyle bowiem mija czasu, zanim nasz mózg uświadomi sobie zaistniałe wydarzenie. Co prawda u poszczególnych osób to opóźnienie może być minimalnie różne, jednak nie zmienia to faktu, że kiedy myślimy, iż coś właśnie się dzieje, to tak naprawdę już się to wydarzyło.
Wszystkie gatunki zwierząt pod pewnym względem mają taką samą długość życia
fot.1 i fot.2 via Wiki Commons
Długością życia wszystkich gatunków zwierząt rządzi proste prawo sprowadzające się do relacji między masą ciala a szybkością metabolizmu określoną przez rytm serca. Większe zwierzęta, np. słonie, żyją dłużej, ale mają wolniejszy metabolizm i ich serce bije wolniej. Odwrotnie zaś jest u gatunków małych takich jak gryzonie. Summa summarum długość ich życia jest jednak w pewnym sesnie taka sama, ponieważ wszystkie gatunki mają podobny limit ilości uderzeń serca na całe życie i wynosi on ok. 1,5 miliarda. Z tego schematu wyłamuje się jedynie człowiek, który dzięki osiągnięciom cywilizacji znacznie przekroczył granicę długości życia, jaka wynika z jego gabarytów.
Proces starzenia się jest odwracalny
Mimo znaczących osiągnięć w dziedzinie wydłużania ludzkiego życia, naukowcy nie są jeszcze w stanie zapewnić człowiekowi nieśmiertelności. Teoretycznie jest to jednak możliwe, na co natura dostarcza co najmniej jednego twardego dowodu. Chodzi tutaj o gatunek bardzo małej meduzy o nazwie Turritopsis nutricula, która występuje w wodach subtropikalnych całego świata. Jest ona jedynym znanym przedstawicielem królestwa zwierząt posiadającym zdolność całkowitego powrotu do stadium niedojrzałości płciowej po osiągnięciu płciowej dojrzałości, co potencjalnie daje jej biologiczną nieśmiertelność. W praktyce jednak te niewielkie meduzy często tracą życie, ponieważ jako element planktonu są popularnym i łatwym celem dla drapieżników.
Ziemska doba niesutannie się wydłuża
fot. via Wikimedia Commons
W wyniku tarcia mas ziemi i wody w trakcie pływów morskich prędkość wirowania naszej planety stopniowo spada, a tym samym wydłuża się długość doby. Na przestrzeni wieku różnica ta wynosi ok. 1,4 milisekundy i jest dostrzegalna właściwie wyłącznie na zegarach atomowych. W szerszej perspektywie widać ją jednak wyraźnie - na przykład w czasach dinozaurów doba wynosiła 23 godziny.
Wspominanie i myślenie o przyszłości to niemal to samo
fot. via royalsocietypublishing.org
Eksperymenty przy użyciu rezonansu magnetycznego wykazały, że kiedy przywołujemy wspomnienia oraz kiedy wyobrażamy sobie naszą przyszłość, to w mózgu uaktywniają się dokładnie te same rejony. Potwierdzają to m.in. badania nad procesami myślowymi osób cierpiących na amnezję - jak się okazuje, oprócz problemów z pamięcią z reguły mają oni znaczące problemy z wyobrażaniem sobie własnej przyszłości.
Czas płynie wolniej przy powierzchni Ziemi
fot. whatmeworry101/Flickr
Ogólna teoria względności głosi m.in., że pola grawitacyjne spowalniają czas. Spowolnienie to jest tym większe, im większą masę ma obiekt wytwarzający grawitację, oraz im mniejsza jest odległość od takiego obiektu. Oznacza to, że w silnym polu grawitacyjnym zegary chodzą wolniej, dlatego np. zegar umieszczony tuż przy powierzchni Ziemi późni się względem zegara wiszącego na szczycie wieży.
Strefy czasowe są bardzo nieregularne
fot. via Wikimedia Commons
Teoretycznie podział świata na strefy czasowe jest bardzo prosty - występują 24 strefy, które zmieniają się o godzinę co 15° długości geograficznej. W praktyce jednak granice stref są z różnych względów - politycznych, geograficznych czy kulturowych - często naginane i sytuacja nieco się komplikuje.
Są na przykład strefy, które różnią się od sąsiednich stref nie godziną, ale jej ułamkami, tj. 30 minutami (np. UTC+4:30 w Afganistanie, UTC+5:30 w Indiach) lub kwadransami (UTC+5:45 w Nepalu). Innym interesującym przykładem są Chiny, w których obowiązuje jedna strefa czasowa (UTC+8:00), mimo iż pod względem geograficznym kraj ten obejmuje trzy strefy. Prowadzi to do ciekawej relacji czasowej Chin z sąsiednim Afganistanem, bowiem wystarczy zrobić jeden krok przez granicę, aby przenieść się o 3 i pół godziny w przeszłość lub w przyszłość.
Chyba najciekawiej kwestia czasu wygląda na Antarktydzie, która teoretycznie leży we wszystkich strefach czasowych. W praktyce jednak zmieniają się one w zależności od roszczeń terytorialnych do danego fragmentu kontynentu, natomiast w stacjach badawczych z reguły obowiązuje czas kraju, do którego konkretna stacja należy. Są też obszary Antarktydy, do których nie ma żadnych roszczeń, i na których nie ma żadnych stacji - w takich sytuacjach automatycznie przydziela się tam czas UTC+00:00.