Kolam – codzienny hinduski rytuał, który w niezwykły sposób łączy sztukę, religię i matematykę

 

Każdego dnia w południowych Indiach (głównie w stanie Tamil Nadu) miliony wyznających hinduizm kobiet przystępują wczesnym rankiem do niezwykłego rytuału. Otóż używając mąki ryżowej lub sproszkowanej kredy, zaczynają one kreślić misterne wzory przed wejściami do swoich domów bądź też wewnątrz domów przed progami salonów.

kolam-1
fot. McKay Savage/Flickr

Ta licząca wiele wieków tradycja nosi nazwę kolam i ma ona charakter, poza częściowo dekoracyjnym, głównie religijny. Rysunki kolam są bowiem rodzajem niemej, wizualnej modlitwy skierowanej do Lakszmi – hinduskiej boginii szczęścia i obfitości – i jako takie mają zapewnić domostwu pomyślność. Dodatkowo w przypadku użycia mąki ryżowej kolam staje się pokarmem dla owadów i ptaków, przez co stanowi symbol harmonijnej koegzystencji wszystkich istot.

kolam-3
fot. via ditikotecha.blogspot.mx

Podobny rytuał – ale o nieco odmiennej charakterystyce i pod innymi nazwami (np. na północy jest to rangoli) – występuje również w pozostałych częściach kraju, jednak to właśnie w południowych stanach ma on charakter najbardziej codzienny, a nie, jak gdzie indziej, odświętny. Wyróżnia się tam również tym, że podczas tworzenia tych rysunków kładzie się nacisk na ich geometryczność, podczas gdy w innych regionach dominantą jest jaskrawa kolorystyka. Stanowi to przyczynę, dla której wzory kolam stały się w ostatnich dekadach obiektem zainteresowania matematyków. Wzory te rysuje się bowiem przeważnie na bazie symetrycznie rozłożonych kropek, co implikuje różne matematyczne prawidłowości, które mogą, jak się okazuje, mieć zastosowanie w tak pozornie odległych dziedzinach jak informatyka. Sprawia to, że z jednej strony rysunki kolam analizowane są przez uniwersyteckich profesorów, z drugiej zaś – powoli zaczynają być wykorzystywane w szkołach do nauczania matematyki dzieci. Prawdopodobnie też właśnie ta geometryczność sprawia, że oglądanie kobiet tworzących rysunki kolam jest tak hipnotyzujące i zarazem dziwnie relaksujące.