Obłędna solówka na perkusji w wykonaniu Buddy’ego Richa

 

solowka-na-perkusji

Niedawno na ekrany polskich kin wszedł film Whiplash opowiadający o uczniu konserwatorium muzycznego w klasie perkusji, który trafia pod skrzydła despotycznego i sadystycznego nauczyciela. Chłopak jest niezwykle ambitny i marzy o tym, aby zostać perkusistą na miarę Buddy’ego Richa, który powszechnie uważany jest za jednego z największych perkusistów w historii jazzu. O tym jak fenomenalnym muzykiem był Buddy Rich można przekonać się, oglądając poniższe wideo z koncertu zagranego w 1982 r. na Dominikanie, gdzie Rich występował wspólnie z Frankiem Sinatrą. Podczas utworu Jet Song popisał się on wtedy tak piorunującą solówką, że ponoć doznał wtedy lekkiego zawału i tuż po koncercie musiał być hospitalizowany. Trudno się dziwić – Rich dał takiego czadu, że już od samego oglądania można dostać ataku serca. A facet miał wtedy 65 lat!

Solo zaczyna się około 3 minuty i 7 sekundy filmu.

Film Whiplash wiąże się zresztą z postacią Buddy’ego Richa co najmniej podwójnie. Oprócz tego, że główny bohater wskazuje go jako swego idola, to jeszcze jego nieznoszący sprzeciwu i znęcający się nad podopiecznymi nauczyciel jest po części wzorowany na legendarnym muzyku. Buddy Rich znany był bowiem ze swego perfekcjonizmu i zarazem bardzo wybuchowego temperamentu, co skutkowało tym, że często bezceremonialnie opieprzał muzyków swojego zespołu, jeśli ci grali jego zdaniem w sposób niezadowalający. Kilka takich wściekłych tyrad w wykonaniu Richa zostało potajemnie nagranych przez pianistę jego zespołu Lee Musikera w latach 1983-1985 (Rich umarł w 1987 r.). Poniżej jedno z tych nagrań zarejestrowane w autobusie, którym muzycy podróżowali podczas trasy koncertowej.