Jak wyglądałoby niebo, gdyby planety były tak blisko Ziemi jak Księżyc
Księżyc nad kalifornijską Doliną Śmierci
Ludzkie poczucie przestrzeni skrojone jest na ziemską miarę, dlatego w odniesieniu do kosmosu bywa czasem bezradne. Z trudnością bowiem przychodzi uzmysłowienie sobie często wręcz niewyobrażalnych wielkości określających odległości w przestrzeni kosmicznej czy też rozmiary kosmicznych obiektów. Właśnie z takiego założenia wyszedł Amerykanin Ron Miller - pisarz, grafik oraz były art director w NASA - którego niedawny projekt fotograficzny ułatwia uświadomienie sobie rozmiarów planet Układu Słonecznego. Artysta zmontował bowiem niezwykłe zdjęcia planet umieszczonych na nocnym niebie w miejscu naszego Księżyca, czyli w odległości 384 403 km od Ziemi.
Mars
Czerwona Planeta jest niemal dokładnie dwa razy większa niż Księżyc. Gdyby znalazła się w jego miejscu, można byłoby gołym okiem dostrzec na niej rzeczy, które normalnie widoczne są tylko przez teleskop, na przykład przemieszczanie się burz piaskowych czy sezonowe powstawanie i zanikanie czap lodowych na biegunach Marsa.
Wenus
Noce z Wenus zamiast Księżyca byłyby dużo jaśniejsze. Planeta ta jest bowiem trzy i pół raza większa niż ziemski satelita i odbija 6 razy więcej światła.
Neptun
Neptun jest 14 razy większy niż Księżyc, dlatego wygłądałby jak wielki niebieski balon zawieszony na niebie.
Uran
Uran jest podobnej wielkości co Neptun i prezentowałby podobny widok.
Saturn
Saturn jest 35 razy większy niż Księżyc. Jego pierścienie rozciągałyby się na prawie cały horyzont.
Jowisz
Jowisz to największa planeta Układu Słonecznego. Jest 40 razy większy niż Księżyc i gdyby znalazł się w miejscu ziemskiego satelity, to ze względu na tak wielki rozmiar nie bylibyśmy w stanie dostrzec jego biegunów.